Rasy

The Sturmboernen (Sturmboernen)

Daleko na północy Vilderan mieszkają istoty zwane Beornenami. Jest to rasa przypominająca niektórymi cechami niedźwiedzie innymi zaś ludzi. Rozwinęła ona prymitywną kulturę, która skupia się na handlu i eksploracji terenów, czasem także grabieży. Ci najeźdźcy lub, jak kto woli Sturmboernen, przekroczyli północny kanał i przemierzają szlaki wzdłuż wybrzeża plądrując i niszcząc napotkane osady, by zaspokoić własne pragnienia w dążeniu do chwały i sławy.

Większość najeźdźców działa w zorganizowanych grupach liczących najwyżej kilkadziesiąt osobników, ale prawdziwa armia rasy Sturmboernen, która niedawno pojawiła się na Stepach Estherian daleko wykracza poza ten limit. Jakby tego było mało prowadzona jest ona przez przerażająco okrutnego generała  o imieniu Grell i wielkimi krokami zbliża się do ostatniego wolnego miasta Estherian, do Enclave. Nawet potężne, wsławione walecznością Oddziały Zwycięzców nie są w stanie ich powstrzymać…

The Ezrohir (Ezrohir)


Chociaż lud Zeraphi ostatecznie uznał niebezpieczeństwo jakie płynie z Ember i wycofał się z wojny z Estherianami, to jeden oddział odmówił złożenia broni. Ezrohiry ścigały wycofujących się Estherian zajmując kolejne tereny ich kopalni. Za pomocą Ember, które na nich znaleźli doprowadzili do perfekcji sztukę zamykania duszy w zbroi.

Jednak przepis okazał się błędny, Ezrohiry zyskały nieśmiertelność, ale ruda Ember, która im to gwarantowała po pewnym czasie ulegała destrukcji. Konsekwencją tego błędu była konieczność ciągłego dostarczania Ember, a nienasycona potrzeba Ezrohirów na minerał doprowadziła do wojny z Zeraphi, które wyszły z niej zwycięsko i wypędziły niezaspokojone istoty do krainy Mana Wastes, gdzie ukryły się one w swoich starych warowniach. Przez wieki czekały i planowały odwet, który w tym momencie jest już na wyciągnięcie ręki.

The Dwarves (Krasnoludy)


Najstarsze mity o stworzeniu świata zawsze wspominają o krasnoludach – małych, grubych istotach, którym udało się odkryć tajemnicę Ember. Dzięki temu udało im się opanować całe Vilderan i ogromną część reszty świata. Żądza posiadania coraz większych ilości Ember doprowadziła Krasnoludy do wojny ze smokami. Miała ona dla nich katastrofalne skutki. Ostatecznie stanęli na skraju wymarcia. Ich potęga stale słabła, co wykorzystały podbite wcześniej ludy organizując powstania i w odwecie za zniszczone i zgrabione dorobki życia dziesiątkowały one i tak bardzo osłabioną populację krasnoludów.

Wszystko co pozostało po śmierci ogromnego krasnoludzkiego imperium to karykaturalnie ożywione, zatrute negatywnym wpływem Ember sylwetki krasnoludów, a także ich cudowne maszyny, które po dziś dzień uparcie bronią opuszczonych kopalń i zrujnowanych miast przed najeźdźcami, którzy nigdy się nie pojawią.

The Varkolyn (Varkolyn)


Po upadku cywilizacji krasnoludów, ich odwieczni wrogowie – Varkolynowie – wyszli z cienia zajmując zrujnowane pałace i ogłaszając je mianem Królestwa Ciemności. Przez wiele wieków rasa Varkolyn rządziła ruinami, tocząc wojny z sąsiadami i żerując na wszystkich, którzy ośmielili się wejść na ich terytorium. Ostatecznie nie zdołali utrzymać swojej cywilizacji. Pierwsze Wielkie Imperium Varkolyn było zarazem ostatnim.

Rasie Varkolyn zdecydowanie zabrakło doświadczenia by wcielić w życie i utrzymać swoje plany związane z tworzeniem cywilizacji i zdobywaniem chwały. Te żyjące na marginesie społeczeństwa istoty mają tendencję do barbarzyństwa. Dzielą się na klany, dziczeją w tak dużym stopniu, że toczą wojny ze swoimi rodzinami. Jedyne co ich łączy to niezwykle lekceważące traktowanie innych ras.